
ANDALUZJA.
POZA STREFĄ
KOMFORTU.
Czterech gości. Siedem tras. Zero talentu do siedzenia w miejscu.
Jedziemy przewietrzyć głowy i sprawdzić, co powiedzą łydki.
01 / SKŁAD WYPRAWY
CZTERECH.
BEZ FILTRA.
Każdy ma swoją specjalizację.
Nie każda jest przydatna w górach.
01NAPĘD NA WINO
Adriano
Kilometry na rowerze nakurwia hurtowo, wino rozlicza w podobnej skali. Zna Mrozu, więc temperaturę wyjazdu mamy ogarniętą. Crocsy traktuje jak obuwie ekspedycyjne — najwyraźniej przyczepność to stan umysłu.
02AGENT NIEZNANEGO
Dacool
Coś tam niby umie, ale nikt jeszcze nie ustalił co. Kompetencje trzyma w tak głębokiej konspiracji, że nawet on nie zdradza szczegółów. Na wyprawie odpowiada za element zaskoczenia. Oby pozytywnego.
03BRAK HAMULCÓW
RaDzik
Ugniata Szatana jajami, a na szybkich zjazdach przepycha busy, bo najwyraźniej samo wyprzedzanie jest dla amatorów. Piwa zawsze mu za mało. Gdy mówi „jeszcze jedno”, warto ustalić, czy chodzi o podejście, czy o zamówienie.
04KOFEINATOR
ValDeMar
Wygrywa wszystkie sprawy sądowe, więc z grawitacją też pewnie spróbuje się procesować. Pięć kaw dziennie nawet nie otwiera negocjacji. Próbuje rozbiegać zawał, a odpoczynek najchętniej zaskarżyłby do wyższej instancji. Na szlaku argumenty ma mocne, oby nogi też.
COÍN / NASZ BASECAMP02 / BAZA REGENERACYJNA
CASA
LOKO↗
8 Lugar Partido la Zorrera, 29100 Coín
Po całym dniu udawania kozic wracamy do bazy. Tutaj można wyprostować nogi, wskoczyć do basenu i ustalić, kto jutro pierwszy powie „daleko jeszcze?”. Nazwa pasuje do lokatorów podejrzanie dobrze.
- Wyjątkowe śniadanie
- bezpłatny prywatny parking
- Dobre bezpłatne Wi-Fi
- odkryty basen
- Centrum wellness
- Gry planszowe / puzzle
- Miejsce na piknik
- Taras słoneczny
03 / MENU DLA ŁYDEK
WYBIERZ
SWÓJ WYCISK.
Siedem pomysłów na wyjście z bazy.
Parametry konkretne. Wymówki dowolne.
Wąwóz, kilometry i przewyższenia, które szybko zweryfikują poranne przechwałki. Trasa jednokierunkowa: na powrót do auta trzeba ogarnąć transport (Uber, bus) albo dojść do połowy i zawrócić. Samochód niestety nie przyjdzie za nami, choćby RaDzik bardzo go namawiał.
OTWÓRZ TRASĘ W MAPY.COM ↗Najwyższy szczyt: 3396. Tu ambicje wjeżdżają na konkretne piętro, a opowieść „mam niezłą kondycję” dostaje okazję do obrony. Trasa taka, że da się wjechać rowerem — Adriano właśnie przestał słuchać wszystkiego po słowie „rower”.
OTWÓRZ TRASĘ W MAPY.COM ↗Szczyt 1919m, łagodne i długie podejście. „Łagodne” brzmi jak zaproszenie, „długie” to drobny druk w umowie. Powrót tą samą trasą, więc każdy mijany zakręt warto zapamiętać — później będzie można ponarzekać na niego drugi raz.
OTWÓRZ TRASĘ W MAPY.COM ↗Dojazd krótki, lista wymówek jeszcze krótsza. Prawie dziewiętnaście kilometrów to już porządny materiał na wieczorne historie o bohaterskich łydkach. Ruszamy, zanim ktoś zdąży przekonać resztę, że basen też liczy się jako aktywna regeneracja.
OTWÓRZ TRASĘ W MAPY.COM ↗Klasyka, którą wypada zaliczyć, zanim zacznie się mówić „znam Andaluzję”. Trasa biletowana — samym urokiem osobistym ekipy raczej nie zapłacimy. Można skrócić, wracając autobusem. Nazwijmy to optymalizacją logistyki; brzmi godniej niż „nogi mają dość”.
OTWÓRZ TRASĘ W MAPY.COM ↗Blisko Malagi, więc po zejściu ze szlaku można dołożyć zwiedzanie miasta. Najpierw nogi pracują w terenie, potem udają świeżość na ulicach. Dobry układ dla tych, którzy chcą wrócić z czymś więcej niż zdjęciem butów i raportem o zakwasach.
OTWÓRZ TRASĘ W MAPY.COM ↗Ciekawe formacje skalne, trochę jak Błędne Skały — tylko tym razem ekipa zabłądzi z hiszpańskim rozmachem. Najkrótszy dystans w zestawieniu daje więcej czasu na oglądanie skał i dyskusję, która z nich przypomina kogo po poprzednim wieczorze.
OTWÓRZ TRASĘ W MAPY.COM ↗